Kiedyś było prościej. Na wywiadówce wychowawca powiedział, że ubezpieczenie kosztuje 85 zł a skarbnik zbierał kasę.  Raz dwa i załatwione. Dla niektórych rodziców, wybór ubezpieczenia jest niewygodny. Kiedyś naprawdę było prościej. Teraz muszę decydować o sprawach, na których się nie znam. Ale skoro już muszę, to jakie przyjąć kryteria? Pierwsza niewiadoma, to pytanie czy w ogóle wykupić polisę? Tak, czy Nie? Nie wiem? No właśnie – co zrobić? Odpowiedź brzmi – nie kupuj! Nie kupuj, jeśli masz pewność, że Twojemu dziecku nic się nie stanie. Nie kupuj żadnej polisy, jeśli masz mnóstwo pieniędzy, przeznaczonych na skutki wypadków. Nie kupuj ubezpieczenia, jeśli nie wiesz co kupujesz. Ideą tego portalu jest wybór. Jednak ludzie często chcą, aby ktoś wybrał za nich. Chcą zdjąć z siebie odpowiedzialność. Nie chcą podejmować decyzji. Nie chcesz się zastanawiać i wgryzać w szczegóły? Masz dość oglądania tabelek i cyfr? Już nie chcesz słuchać o zakresach i opcjach? Nic w tym złego – to naturalne. Jeśli chcesz – zrobimy to za Ciebie – najlepiej jak umiemy.

Ty tylko określ ile chcesz zapłacić, aby mieć problem z głowy. Zrób to:

TUTAJ

Część jednak chce wybierać, przebierać, porównywać i analizować, aby móc zdecydować. Robimy tak często, nie tylko przy wyborze polisy. Przy butach, telefonach, meblach i w ogóle. Niemal zawsze, jak coś kupujemy, to ciągle mamy jakieś wątpliwości. Najpierw sprawdzamy co jest, potem wpadamy w wir szczegółów. Często nie możemy się zdecydować. Nawet jak już wybierzemy – to zastanawiamy się czy na pewno dobrze wybraliśmy. Wracamy z zakupów z nowymi butami, a w głowie myśl  „a może tamte byłyby lepsze?” To nas męczy, ale inaczej nie umiemy. Musimy zagłębiać się w parametry, szczegóły i niuanse. Dla szczegółowych rodziców, opracowaliśmy bardzo dokładnie kilka ofert. Pojawia się jednak pytanie: Jakimi kryteriami mam się kierować przy wyborze? Dla niektórych, ważne jest, aby przy każdym nawet drobnym zdarzeniu, ubezpieczyciel wypłacił chociaż coś. Wszystkie rekomendowane przez nas polisy mają w zakresie też drobne urazy. W ubezpieczeniu Twojego dziecka, jednak nie powinno głównie chodzić o 100 zł odszkodowania za przysłowiowy złamany paluszek – aby było na tzw czekoladę. Nie powinno przede wszystkim chodzić też o 50 zł za to, że dziecko było jeden dzień w szpitalu. Ok – jest w zakresie, ale ubezpieczenie staje się przydatne wtedy, gdy dojdzie do naprawdę poważnego wypadku. Wtedy, gdy koszty związane z wypadkiem, zaczynają przerastać Twoje możliwości finansowe. To moment, w którym często dochodzi do dramatów. Do wybierania pomiędzy: zdrowiem dziecka, a pieniędzmi. W rekomendacji Polskiej Izby Ubezpieczeń, jest takie mądre zdanie: „Pamiętaj – całkowita rezygnacja z ubezpieczenia, oznacza brak dodatkowego wsparcia finansowego, czyli realnej pomocy w momencie wypadku dziecka.” Ubezpieczenie jest jak koło zapasowe. Warto je mieć, ale oby nigdy nie musieć z niego korzystać. Najdroższa polisa to raptem 299 zł rocznie (Aviva) lub 47 zł miesięcznie (Global Doctors). Jak to niewiele w porównaniu z prawdziwym wsparciem (nawet 150 000 zł lub nawet 2 mln euro!), które za tym stoi. Bądź mądry i rozważny. Nie bądź zdesperowany i bezsilny bez polisy. Pomyśl przed – zdecyduj!. Polecam.

Michał Jakubowski – pomysłodawca portalu